Europa nie ma planu ratowania finansów
Miniszczyt z udziałem szefów rządów Francji, Wielkiej Brytanii, Niemiec oraz Włoch zaplanowano na sobotni wieczór. Jego celem miało być opracowanie i przyjęcie planu ocalenia na wypadek przeniesienia amerykańskiego kryzysu gospodarczego do Europy. Jednak powstał kolejny zgrzyt pomiędzy prezydentem Francji Nicolasem Sarkozy a niemiecką kanclerz Angelą Merkel. Na chwilę przed rozpoczynającym się miniszczytem europejskim strona niemiecka podtrzymuje sprzeciw wobec francuskiego planu zabezpieczenie UE przed skutkami kryzysu gospodarczego w USA.
W tym czasie Michael Glos, niemiecki minister gospodarki, odrzucił w opublikowanym w sobotę wywiadzie francuską ideę stworzenia wspólnego europejskiego funduszu wspierania zagrożonych kryzysem banków.
– Banki nie cieszą się już zaufaniem i to jest właśnie główna przyczyna kryzysu finansowego – wyjaśnił Glos.
Strona francuska, zrozumiawszy, że nie może liczyć na poparcie Niemiec i Wielkiej Brytanii, która sprzeciwia się zunifikowanej odpowiedzi na kryzys finansowy, zrezygnowała z przygotowywania planu ocalenia na rzecz apelu o koordynację działań na poziomie europejskim.
– Interes europejski wymaga intensywnego wysiłku na rzecz koordynacji i konwergencji niezbędnych działań – pisze w liście do Jose Manuela Barroso prezydent Francji Nicolas Sarkozy.
Plan Sarkozy'ego może jednak spalić na panewce. Państwa Unii nie są bowiem jednomyślne w kwestii nadzoru nad instytucjami finansowymi. Tzw. nowe kraje członkowskie, jak podały w piątek źródła brukselskie, zawiązały pod egidą Hiszpanii sojusz przeciw proponowanym przez Komisję Europejską zamianom w nadzorze nad sektorem ubezpieczeniowym. Do sojuszu należy także Polska.
