Łotwa zagrożona bankructwem

| | | | | | | | |

Analitycy z rosyjskiego Centrum Badań Strategicznych opracowali sprawozdanie na temat wpływu kryzysu światowego na gospodarkę i sytuację Państw. Uważają w nim, że najwyżej jeszcze dwa lata potrwa agonia gospodarki łotewskiej, potem ten kraj ogłosi upadłość. Czas pokaże, czy ten przypuszczenia są słuszne.

Zdaniem rosyjskich ekspertów, Litwa, Łotwa i Estonia obecnie przeżywają okres głębokiej recesji, która potrwa najbliższe dwa-, trzy lata i może jeszcze bardziej pogłębić się. Podobne prognozy dla krajów bałtyckich przedstawili również eksperci Unii Europejskie, w ogłoszonych w styczniu prognozach na lata 2009-2010.

Łotwa była jedną z najprężniej, w ciągu ostatnich lat, rozwijającą się gospodarką w Unii Europejskiej. Według analityków Centrum, obecnie dług sektora publicznego oraz łotewskich gospodarstw domowych wynosi około 40 miliardów dolarów, co stanowi równowartość około 130%. rocznego PKB. Eksperci oceniają, że w tej sytuacji, najpóźniej po dwóch latach na Łotwie zacznie się masowe bankructwo gospodarstw domowych, co w wyniku może doprowadzić też do bankructwa państwa. Nie wiele lepszą przyszłość, według rosyjskich analityków, mają przed sobą również Litwa i Estonia, które z Łotwą razem były nazywane "bałtyckimi tygrysami" Europy z racji prężnie rozwijających się gospodarek. Zdaniem analityków Centrum, gospodarki te były mocno uzależnione od potoków kapitału zagranicznego. Toteż, gdy świat dotknął kryzys finansowy, inwestorzy zaczęli wycofywać swój kapitał z rozwijających się krajów, w tym bałtyckich, co doprowadziło do zapaści gospodarczej w regionie.